Styl realistyczny w akwareli często budzi respekt, bo wymaga dużej obserwacji i bardzo świadomego prowadzenia obrazu. Nie chodzi jednak tylko o to, żeby „ładnie odrysować” przedmiot albo możliwie wiernie przerysować zdjęcie na papier. Realizm zaczyna się dużo wcześniej . Od patrzenia, analizowania i rozumienia tego, co właściwie widzimy.
To bardzo ważne rozróżnienie. Można bowiem patrzeć na przedmiot i jedynie go rozpoznawać: to jest okno, to jest kamień, to jest liść, a to jest twarz. Ale malowanie realistyczne wymaga czegoś więcej. Trzeba zobaczyć, jak ten przedmiot jest zbudowany, skąd pada na niego światło, gdzie traci ostrość, gdzie odbija kolor otoczenia, gdzie cień jest naprawdę ciemny, a gdzie tylko wydaje się ciemny przez kontrast z jasnym sąsiedztwem.
W realistycznej akwareli ważne są proporcje, światło, temperatura koloru, krawędzie, wartości tonalne i charakter materiałów. Inaczej maluje się mokry kamień, inaczej szkło, inaczej ludzką skórę, inaczej kwiat, a jeszcze inaczej starą elewację z odpadającym tynkiem. Realizm nie polega więc wyłącznie na dokładności ręki. Wymaga także uważnego oka i umiejętności rozpoznania, co w danym motywie jest naprawdę istotne.
To styl, w którym ogromne znaczenie ma kontrola. Akwarela musi być poprowadzona ostrożnie, bo nie zachowuje się jak farba olejna czy akryl. Nie można bez końca przykrywać błędów. Nie zawsze da się wrócić do jasności. Każda kolejna warstwa wpływa na poprzednią, a zbyt wiele poprawek potrafi zgasić świeżość, przejrzystość i światło.
W realizmie akwarelowym trzeba więc myśleć z wyprzedzeniem. Jeśli na końcu obraz ma mieć błysk światła na szkle, jasną krawędź płatka albo odbicie nieba na wodzie, nie można przypomnieć sobie o tym dopiero po położeniu kilku ciemnych warstw. Biel papieru jest tu często najważniejszym światłem. Czasem trzeba ją chronić od samego początku. Czasem trzeba pracować wokół niej, zostawiając miejsce na najjaśniejsze akcenty. A czasem trzeba zdecydować, że nie wszystko da się odzyskać i lepiej nie doprowadzić obrazu do sytuacji, w której jasność została bezpowrotnie zamalowana.
Nie oznacza to jednak, że realistyczna akwarela ma być martwa, sztywna albo „wymęczona”. Wręcz przeciwnie. Realizm w akwareli nadal korzysta z tego, co w tej technice najpiękniejsze: transparentności, miękkich przejść, laserunków, delikatnych zmian temperatury i światła wynikającego z bieli papieru. Dobra realistyczna akwarela nie udaje techniki kryjącej. Ona pokazuje rzeczywistość, ale nadal oddycha wodą.
To oddychanie jest bardzo ważne. Realistyczny obraz nie musi wyglądać jak fotografia. Nie musi ukrywać śladów pędzla, delikatnych przejść, zmiękczonych krawędzi czy transparentnych warstw. Jeśli akwarela zostanie doprowadzona do całkowitej martwej gładkości, może stracić część swojego charakteru. Realizm w tej technice jest najciekawszy wtedy, gdy wiarygodność przedstawienia spotyka się z lekkością medium.
Właśnie dlatego realizm w akwareli uczy cierpliwości. Trzeba wiedzieć, które miejsca zostawić jasne. Które krawędzie powinny być ostre, a które mają zniknąć w półcieniu. Gdzie kolor powinien być nasycony, a gdzie wystarczy delikatna, niemal neutralna warstwa. Który detal jest potrzebny, a który tylko zaśmieci obraz. Kiedy dodać kolejną warstwę, a kiedy powiedzieć sobie: wystarczy.
Ta ostatnia decyzja bywa najtrudniejsza. Akwarela bardzo często psuje się nie od pierwszego błędu, ale od prób jego naprawiania. Jeszcze jedna warstwa. Jeszcze cień. Jeszcze poprawiona krawędź. Jeszcze doprecyzowany detal. I nagle obraz, który miał światło i świeżość, zaczyna robić się ciężki. Realizm wymaga dokładności, ale wymaga też umiejętności zatrzymania się we właściwym momencie.
To bardzo trudne, bo realizm kusi szczegółem. Początkująca osoba często myśli, że im więcej elementów namaluje, tym obraz będzie bardziej zaawansowany. Jeśli na zdjęciu jest dwadzieścia okien, chce namalować dwadzieścia okien. Jeśli kamienna kolumna ma mnóstwo ornamentów, próbuje odtworzyć każdy z nich. Jeśli kwiat ma setki płatków, każdy płatek zaczyna być osobnym problemem.
Tymczasem realizm w akwareli nie polega na namalowaniu wszystkiego. Polega na namalowaniu wystarczająco dużo, aby widz uwierzył.
To ogromna różnica.
Widz nie musi dostać każdego szczegółu. Musi dostać właściwe światło, właściwe proporcje, właściwe kontrasty i kilka dobrze wybranych informacji. Nasz mózg sam dopowiada resztę. Dobrze postawiona ciemna krawędź może zasugerować głębię. Jedna precyzyjna plama światła może powiedzieć więcej o szkle niż dziesięć godzin dłubania. Kilka trafionych cieni może sprawić, że architektura stanie się przekonująca, nawet jeśli nie każde okno zostało domalowane.
W tym sensie realizm w akwareli jest sztuką selekcji, a nie obsesją przepisywania świata. Trzeba umieć odróżnić detal konstrukcyjny od detalu dekoracyjnego. Jeden może budować formę, drugi może tylko rozpraszać. Trzeba zobaczyć, które informacje są konieczne, aby obiekt był wiarygodny, a które można pominąć bez szkody dla obrazu. Czasem wystarczy zasugerować fakturę tylko w kilku miejscach, a resztę zostawić niedopracowaną. Czasem najważniejszy detal powinien pojawić się tam, gdzie ma zatrzymać się wzrok widza, a nie równomiernie na całej powierzchni papieru.
Warto też pamiętać, że realizm ma wiele odcieni. Może być bardzo precyzyjny, niemal ilustracyjny. Może być architektoniczny, oparty na konstrukcji i rysunku. Może być pejzażowy, gdzie najważniejsze staje się światło, przestrzeń i wiarygodność miejsca. Może być figuratywny, skupiony na człowieku, portrecie i emocji. Może być botaniczny, gdzie cierpliwość i obserwacja spotykają się w jednym płatku, liściu albo owocu.
Nie każdy realizm jest więc taki sam. Realizm architektoniczny potrzebuje solidnej konstrukcji, perspektywy i zrozumienia bryły. Realizm botaniczny wymaga precyzyjnego patrzenia na strukturę rośliny i subtelne przejścia koloru. Realizm figuratywny jest szczególnie wymagający, bo człowiek natychmiast wyczuwa fałsz w proporcjach, geście albo spojrzeniu. Realizm pejzażowy może z kolei wydawać się swobodniejszy, ale bez dobrego światła i wartości tonalnych szybko staje się płaski.
Żrodlo: https://sap-art.pl/galeria/portfolio-czlonkow/suffczyski-michal
W polskiej akwareli dobrym przykładem realizmu opartego na konstrukcji, architekturze i świadomym rysunku jest Michał Suffczyński. W jego pracach można zobaczyć, jak ważna jest solidna podstawa rysunkowa, proporcja i umiejętność budowania formy, ale też jak ta konstrukcja może zostać połączona z malarską lekkością akwareli. To nie jest realizm polegający na mechanicznym kopiowaniu. To raczej realizm osoby, która rozumie przestrzeń, architekturę i światło.
Żrodlo: https://www.michaljasiewicz.com/portfolio
Warto też oglądać prace Michała Jasiewicza, ale nie jako przykład realizmu drobiazgowego czy niemal fotograficznego. Jego akwarele stoją bliżej poetyckiego półrealizmu: opierają się na poprawnym rysunku, perspektywie, proporcjach i bardzo dobrej obserwacji przestrzeni, jednak artysta świadomie pozwala części form rozpływać się w świetle, wodzie i swobodnej plamie. Architektura i krajobraz pozostają rozpoznawalne i wiarygodne, ale nie są opisywane z jednakową dokładnością. To ciekawy przykład miejsca, w którym realistyczna obserwacja zaczyna przechodzić w malarską interpretację: konstrukcja nadal trzyma obraz, lecz atmosfera i powietrze stają się równie ważne jak sam budynek.
Żrodlo: https://zoladz.se/Galleri/akvareller
Osobnym, bardzo ciekawym przypadkiem jest Stanisław Żołądź, artysta urodzony w Polsce, od lat związany ze Szwecją. Jego akwarele są znakomitym przykładem realistycznego podejścia do wody, skał, światła i pejzażu. To malarstwo pokazuje, jak trudne może być oddanie rzeczy pozornie prostych: przejrzystości wody, ciężaru kamienia, odbicia nieba, migotania światła na powierzchni. W takich pracach realizm nie jest katalogiem szczegółów, tylko bardzo głębokim rozumieniem zjawiska.
To ważna lekcja, bo woda, szkło, kamień czy metal nie stają się wiarygodne dlatego, że namalujemy „dużo informacji”. Stają się wiarygodne wtedy, gdy zrozumiemy, jak działają światło, odbicie, przezroczystość, ciężar i krawędź. Mokry kamień może wymagać chłodnego refleksu. Szkło może wymagać ochrony bieli i kilku ostrych akcentów. Woda rytmu odbić i poziomych napięć. Stary mur może wymagać nie tysiąca plamek, ale dobrze rozłożonej faktury i tonu.
Żrodlo: http://www.lauringallery.com/_gallery/recent.htm#nogo
Jeśli szukamy współczesnej akwareli, w której realizm jest już znacznie bardziej dosłowny, bardzo dobrym przykładem jest Laurin McCracken. W jego martwych naturach pojawiają się szkło, kryształ, srebro, porcelana, owoce i inne przedmioty wymagające wyjątkowo precyzyjnej obserwacji. Jego malarstwo świetnie pokazuje, że wiarygodność materiału nie bierze się z mechanicznego odtwarzania każdej drobiny, lecz z właściwego rozłożenia wartości tonalnych, refleksów, ostrych i miękkich krawędzi oraz temperatury koloru. Metal musi odbijać otoczenie inaczej niż szkło, kryształ musi zachować przejrzystość i światło, a porcelana własny ciężar i gładkość. U McCrackena cierpliwość i kontrola medium są częścią samego języka obrazu.
Żrodlo: https://amblesidearts.com/collection/from-the-hometown-of-runtu-guan-weixing
W realistycznym portrecie warto przyjrzeć się pracom Guana Weixinga. Jego akwarele pokazują, jak daleko można doprowadzić precyzję przedstawienia człowieka, nie rezygnując z transparentności farby. Szczególnie przekonujące są twarze: subtelne przejścia temperatury skóry, zmarszczki, włosy, spojrzenie i modelunek światłocieniem. W takim malarstwie każdy błąd proporcji natychmiast staje się widoczny, ale sama poprawność anatomiczna nadal nie wystarcza. Portret musi zachować obecność człowieka, a nie tylko podobieństwo jego rysów.
Żrodlo: https://stanmiller.net/gallery/
Nieco inne podejście reprezentuje Stan Miller. Jego portrety i sceny figuratywne są realistyczne, ale zwykle pozostawiają więcej oddechu samej akwareli. Precyzja pojawia się tam, gdzie jest potrzebna do zbudowania twarzy, gestu i światła, natomiast inne fragmenty mogą zostać potraktowane miękko i oszczędnie. To dobry przykład realizmu, który nie musi dążyć do efektu fotograficznego. Wiarygodność może wynikać z trafnych proporcji, wartości tonalnych i kilku dobrze postawionych krawędzi, podczas gdy reszta obrazu nadal pozostaje malarska.
W portrecie i figuracji szczególnie dobrze widać, że realizm nie może być tylko poprawnością. Można namalować proporcje bardzo dokładnie, a mimo to nie uchwycić życia. Można odwzorować rysy twarzy, ale stracić spojrzenie. Można dopracować ubranie, ale zapomnieć o geście. Realizm figuratywny wymaga więc nie tylko kontroli technicznej, ale również wrażliwości na charakter, postawę i emocję.
Żrodlo: https://soonwarren.com
Soon Y. Warren pokazuje z kolei, jak efektowny może być realizm oparty na świetle i intensywnym kolorze. W jej akwarelach pojawiają się między innymi kwiaty, martwe natury, szkło i silne refleksy. To szczególnie interesujące tam, gdzie przezroczyste albo błyszczące powierzchnie spotykają się z mocnym kolorem. Realizm nie oznacza tu stonowania palety. Przeciwnie: nasycenie może być bardzo wysokie, jeśli zachowane zostają relacje tonalne, światło, odbicia i logika materiału.
Żrodlo: https://annamasonfineart.com/products/strawberries-original-painting
Anna Mason jest natomiast bardzo dobrym przykładem realistycznego podejścia do natury i botaniki. Jej prace pokazują, jak wiele można wydobyć z pozornie prostego motywu: kwiatu, owocu czy liścia. W takim malowaniu cierpliwość jest absolutnie kluczowa. Kolor buduje się stopniowo, forma powstaje warstwa po warstwie, a sukces zależy od zauważenia delikatnych przejść, półtonów, różnic temperatury i zmian faktury. To realizm wymagający dokładności, ale jednocześnie bardzo dobrego rozumienia koloru i światła.
Żrodlo: https://www.billyshowellfineart.com/
Do realistycznej akwareli botanicznej warto dodać także Billy Showell. Jej kwiaty, owoce, warzywa i inne motywy roślinne są opracowywane z dużą precyzją, lecz nie tracą dekoracyjności i lekkości. Showell pokazuje, że obserwacja botaniczna nie musi prowadzić do suchej ilustracji. Dokładność budowy rośliny, subtelne modelowanie płatków i liści oraz cierpliwe warstwowanie koloru mogą iść w parze z bardzo świadomą kompozycją. To dobry przykład realizmu, w którym wiedza o przedmiocie i precyzja warsztatowa służą nie tylko wiernemu przedstawieniu, ale również estetyce całego obrazu.
Patrząc na tych artystów, widać, że realizm nie jest jednym stylem, tylko całą rodziną podejść. Może być architektoniczny, pejzażowy, figuratywny, botaniczny, klasyczny albo bardziej poetycki. Łączy je jednak jedno: szacunek dla obserwacji.
Realizm uczy, że zanim zaczniemy malować, musimy zobaczyć. Nie tylko rozpoznać temat, ale naprawdę go zobaczyć. Zrozumieć, skąd pada światło. Które miejsce jest najjaśniejsze. Gdzie cień jest chłodny, a gdzie ciepły. Gdzie forma ma twardą krawędź, a gdzie rozpływa się w powietrzu. Gdzie potrzebny jest detal, a gdzie wystarczy niedopowiedzenie.
To dlatego realistyczna akwarela bywa tak wymagająca. Nie pozwala całkowicie schować się za efektem, przypadkiem ani dekoracyjnością. Zmusza do patrzenia, planowania i podejmowania decyzji. Jednocześnie daje ogromną satysfakcję, bo dobrze poprowadzony realistyczny obraz potrafi połączyć dwie rzeczy, które w akwareli są szczególnie cenne: wiarygodność przedstawienia i lekkość medium.
Realizm w akwareli nie jest więc walką o każdy szczegół.
Jest próbą przekonania widza, że to, co widzi namalowane na papierze, ma światło, przestrzeń i sens.
A czasem wystarczy do tego mniej, niż nam się wydaje.
*************
NAPIJMY SIĘ WSPÓLNIE KAWY....
POSTAW WIRTUALNĄ KAWĘ KLIKAJĄC W BANER
